- Poczekaj. - Oznajmiłem i odebrałem urządzenie, wcześniej nawet nie spojrzałem na wyświetlacz.
- Słucham? - Zapytałem.
- Cześć Krystian jutro przyjdź do pracy 2 godziny wcześniej, bo planujemy nalot na dziuplę narkotyczną. - W słuchawce usłyszałem głos mojego szefa.
- Dobrze. - Rzekłem.
Byłem zadowolony, jestem na komendzie od niedawna, a już biorą mnie na "Naloty"
- Do jutra, do widzenia. - Powiedział mój szef.
- Dziękuje, do usłyszenia. - Zakończyłem połączenie.
- To jak? - Spytała Karolina.
- Emm. - Zacząłem.
- Proszę. - Rzekła moja młodsza siostra.
- No niech będzie. - Oznajmiłem.
- Jejku dzięki jesteś najlepszym bratem pod słońcem! - Pisnęła i rzuciła mi się na szyję.
Zaśmiałem się tylko pod nosem i pogłaskałem ją po głowie.
Jakoś o 21:00 poszliśmy spać. Ja w swojej sypialni, a młoda na kanapie. Jednak długo nie mogłem zasnąć. Myślałem o akcji. Byłem podekscytowany, ale w końcu zasnąłem.
*Kolejny dzień*
Po wykonaniu rutynowych czynności po przebudzeniu pożegnałem się z siostrą, która o dziwo nie spała i udałem się na parking gdzie czekał Olgierd. Po przywitaniu się ruszyliśmy na komendę. tam uzgodniliśmy plan całej akcji i ruszyliśmy.
*Karolina*
Siedziałam w mieszkaniu Krystka i piłam herbatę owocową. W sumie to mój brat się nie źle tu urządził. Pracuje na komendzie, tak jak sobie zaplanował. Tylko wkurza mnie ten jego pedantyzm. Wszystko od linijki, zaplanowani. Mam nadzieje, że nie domyśli się, że będę młodą mamą. Moja ręka powędrowała na mój brzuch. Mój były chciał bym usunęła te dziecko, ale ja nie mogę zabić tej niewinnej istotki, to, że jej ojciec to istny kretyn nie znaczy, że ktoś ma nie żyć. Oby Krystian niczego się nie domyślił. Otuliłam się miękkim kocem i włączyłam telewizję.
*Krystian*
Byliśmy już na miejscu i wchodziliśmy do pokaźnego domu na obrzeżach miasta. Po wejściu sprawdziliśmy wszystkie pokoje, ale były puste do cna. Dosłownie nawet mebli nie było. W jednym z pomieszczeni, na podłodze stała butelka wódki i karteczka. Na której było napisane "Kochane pieski wypijcie nasze zdrowie."
- Dobra zbieramy się. - Oznajmił szef AT.
Zabezpieczyliśmy dowody i pojechaliśmy na komendę.
Ani ja, ani Olgierd nie odzywaliśmy się. Panowała głucha cisza.
Kiedy byliśmy na komendzie, ja poszedłem zanieść dowody do laboratorium, a Olgierd do naszego pokoju. Wchodząc do naszego pokoju zobaczyłem jak Olgierd denerwuje się na ekspres do kawy.
- Kurwa! - Zaklął Olgierd.
- Co jest? - Spytałem.
- Nie dość, że mam na głowie siedemnastoletnią córkę bo przyjechała, a raczej przysłała ją matka to jeszcze ten ekspres nie działa. - Oznajmił Olgierd.
- Mnie odwiedziła młodsza siostra. Dziwnie się zachowuje. - Rzekłem.
- Gadałeś z nią? - Spytał mężczyzna.
- Trochę, ale chyba coś kręci. - Powiedziałem.
- Ok. - Rzekł Olgierd, który w między czasie zrobił sobie kawę...
Hej! Dawno mnie tu nie było tak tak wiem. nie musicie mi tego mówić. Ale już jestem. Trochę słabo, że nie było 5 komentarzy :( Ale okk. :)W ogóle to co raz bliżej święta. Czujecie je?
Pytanka.
1. Czy Krystian dowie się co ukrywa jego siostra?
2. Jak mężczyzna na to zareaguje?
Pozdrawiam.
Księżniczka. ♥
Super opowiadanie fajnie ze wymyslilas ta ciaze ale szkoda ze ojciec okazal sie chamem . i ciekawe czy brat sie dowie
OdpowiedzUsuńOhh nie zapominajmy o tym, że większość "Facetów" to chamy. Nie nie mówię tu o Eryku. <3
UsuńKsiężniczka. ♥
Krystian kocham cię bardzo tęsknie
OdpowiedzUsuń